czwartek, 29 września 2011

Pędzel do podkładu QVS

Cześć ! Dziś chciałabym wam przedstawić mój nowy pędzel , który zakupiłam jakiś czas temu w Superpharm na promocji za 20,99 zł. Jest to pędzel do podkładu firmy QVS o numerze 1095 . Wcześniej podkład nakładałam palcami, albo gąbeczką z Rossmanna . Jakiś czas temu zaczęłam polować na taki oto pędzel. Najpierw miał to być ecotools, do którego kiedyś pewnie się uśmiechnę i go zakupię :) Na razie wybrałam trochę tańszą wersję :


Pędzel wykonany jest z włosia syntetycznego. Jego `skuwka` jest metalowa, zaś rączka plastikowa. Nie jest to duży pędzel, co mnie cieszy, pasuje do ręki. Jak na razie włoski żadne mi z niego nie wypadają, ale to dopiero początek mojej zabawy z nim. Muszę się trochę oswoić i przyzwyczaić do nowej formy nakładania podkładu :)





Miałyście kiedyś już styczność z pędzlami tej firmy? Jakie są wasze ulubione pędzle do aplikowania podkładu ? Chętnie dowiem się od was czegoś więcej na ten temat :)

pozdrawiam

niedziela, 25 września 2011

Małe wrześniowe zakupy : )

Cześć ! Dziś chciałabym wam pokazać kilka produktów , które zakupiłam w ostatnich tygodniach (września). Nie jest tego dużo. Stwierdziłam, że nie będę kupowała na razie rzeczy, które nie są mi potrzebne, chociaż znając mnie mogę w postanowieniu długo nie wytrzymać i zrobić `atak` na Naturę , bądź Superpharm itp. :)

Ale przejdźmy do rzeczy :


Na zdjęciu :

* zmiękczająco - odżywczy krem do stóp Eveline - cena 6,49. To jest moja druga tubka tego produktu, jak dla mnie nr. 1 . Mogę wam powiedzieć, że moje stopy są dość wymagające, potrzebują stałego nawilżenia i ten produkt im to zapewnia.

* Peeling - masaż pod prysznic slim 3D Eveline - kosztował ok. 10 zł w Rossmannie. Pierwszy raz go mam okazję używać, więc na razie się na jego temat wypowiedzieć nie mogę, mam nadzieję, że będzie ok.

* Perfumy do pomieszczeń  Pachnąca Szafa - kosztował 8,39 w Rossmannie. Ja mam zapach Melonowy Nektar, który najbardziej przypadł mi do gustu.

* Aktywnie nawilżający krem na noc AA Wrażliwa Natura - krem 20+ , kosztował ok. 15 zł. Kupiłam go z nadzieją na pozbycie się suchych skórek, które ostatnio często goszczą na mojej twarzy . Zobaczymy jak się sprawdzi.

* Lakier Safari - niestety nie ma na nim numeru . Zawiera połyskujące drobinki, nie jest to lakier matowy . Rzadko kupuję tego typu lakiery, chcę go wypróbować i sprawdzić.

* podkład Affinitone Maybelline - numer 09 Opal Rose. Na razie wykańczam jego poprzednika 03, który był całkiem ok. Mam nadzieję, że ten mnie nie zawiedzie.

To na tyle,
udanej niedzieli, cieszmy się słońcem :)

środa, 21 września 2011

Cienie do powiek Quiz Cosmetics

Cześć ! Dziś chciałabym napisać parę zdań o cieniach , które dostałam do testowania od firmy Quiz .


Pierwszy od lewej to nr 50, natomiast drugi to 18.

Niestety obecnie nie mogę ich znaleźć na stronie producenta, tak samo jak i ich ceny, jednak wiem, że są to cienie , które kosztują w granicach kilku złotych. Cienie zamknięte są w małych, plastikowych i poręcznych pudełeczkach ( ich waga to 6 g każde ). Do opakowania nie mogę się przyczepić - jest poręczne, jak najbardziej ok.
Teraz przyjrzyjmy się im trochę bliżej :)
Cień do powiek , Nr 18

Cień do powiek, Nr 50

 Jak widzicie, każde z nich się dosyć mocno różni. `18` to na pewno kolory, które mi bardziej przypadły do gustu. Możemy je wykorzystać w dziennym makijażu, wyglądają naturalnie. Natomiast `50` to cienie o intensywniejszych kolorach, do eksperymentowania, na imprezy.. z resztą jak kto woli :) Tych drugich używam rzadziej, co nie znaczy że są skreślone . Mogę powiedzieć, że cienie (z bazą) utrzymują się dość długo,  jednak nie są super trwałe. Zauważyłam, że delikatnie się osypują - nie jest to duży problem, można dać sobie z tym radę . Jeśli miałabym stwierdzić , czy je polecam... myślę , że tak. Jak na swoją półkę cenową , są całkiem fajne, można je wypróbować i z nimi się pobawić. Ja będę je nadal stosować :)


A tu jeszcze swatche :




pozdrawiam :)

sobota, 17 września 2011

Delikatny, dzienny makijaż z paletką Sleek

Cześć! Dziś chciałabym wam pokazać makijaż oka, który wykonałam przy użyciu nowej paletki Sleek Au Naturel. Jest on dość naturalny, jak najbardziej na dzień. Lubię takie kolory  :)



W sumie wykorzystałam 4 cienie z paletki Sleek , aby wykonać ten makijaż. Na zdjęciu ponumerowałam ,  od 1 do 4, które i w jakiej kolejności wykorzystałam.


1 - użyłam jako rozświetlacz to wewnętrznego kącika oka (na zdjęciu słabo to widać)
2 - użyłam na górną powiekę ruchomą, aby nadać jej cieplejszego koloru
3 - ten cień naniosłam delikatnie bliżej zewnętrznej strony powieki
4 - ten wykorzystałam w załamaniu powieki  i na dolną część , jako ciemną kreskę przy linii rzęs.

Rzęsy - tusz Wonder lash Oriflame.





pozdrawiam :)

czwartek, 15 września 2011

Sleek Au Naturel & paczka od Basi

Czeeeeść ! Mimo, że pogoda dziś nie nastraja pozytywnie, ja na dźwięk dzwonka do drzwi oszalałam ... :) Listonosz przyniósł mi dwie spore koperty. W jednej znajdowała się paletka Sleek Au Naturel (  zamówiona z Paatal ) na którą miałam ogromną ochotę i w końcu stało się... jest moja! W drugiej kopercie natomiast znajdowały się 4 maseczki Bielendy i próbka kremu matującego Tołpy od  Basi ( wygrana z rozdania, za co dziękuję ) . Tak więc mam się dziś czym cieszyć, a niżej zdjęcia tych o to nowości :


Paletka Sleek Au Naturel



Paletka zawiera 12 cieni, jak widzicie są to piękne kolory , idealne na jesień i można je wykorzystać zarówno na dzień jak i na wieczór . Jestem w niej zakochana po uszy ! :)


A tu maseczki z Bielendy i krem matujący od Basi :

Maseczki z Bielendy

Matujący krem korygujący Tołpa


A więc to na tyle :)

pozdrawiam

sobota, 10 września 2011

Smaki Invierno : )

Cześć! Dziś mam dla was krótki, ale nietypowy post. Nie było mnie tu prawie tydzień , ale niestety mam trochę rzeczy na głowie ( i nie wiem jak długo to potrwa), ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie :)

Zacznę od tego, że Ja i kuchnia = niewypał :) Ogólnie nie lubię gotować, nigdy się do tego nie paliłam . Wolę jeść ! Ale jest taki mały wyjątek , który nazywa się sałatką. Uwielbiam kombinować, mieszać, przyprawiać i potem oczywiście konsumować ! Jedną z nich jest bardzo prosta sałatka z kurczakiem  :




Zrobiłam tylko jedno zdjęcie, gdyż nie byłam pewna, że tu je zamieszczę :)

Składniki :
* sałata lodowa
* pomidor ( ja daję dwa)
* ser mozarella ( ja daję jedną `kulkę`)
* pierś z kurczaka + przyprawa do kurczaka, trochę soli i pieprzu
* oliwki ( jakie lubicie, ja wolę te czarne)
* oliwa z oliwek
* sos grecki ( chyba użyłam z Knorr)
* trochę bazylii i oregano

A więc :  Liście sałaty lodowej myjemy i   rwiemy , wrzucamy na dno miski . Później obieramy pomidorki ze skórki (opcjonalnie) , kroimy w kostkę. Ser mozzarella również odsączamy i kroimy w kostkę. Następnie bierzemy w swoje ręce piersi :) Myjemy je dokładnie, lekko osuszamy, po czym kroimy w niewielkie kawałki. Następnie posypujemy je przyprawą do kurczaka,  delikatnie solą i pieprzem i mieszamy. Na rozgrzaną patelnię (z oliwką) wrzucamy kawałki kurczaka i podsmażamy (niestety nigdy nie patrzę na zegarek). Gdy kawałki się usmażą, odstawiamy je na kilka minut, aby ostygły. W tym czasie wrzucamy do miski oliwki (opcjonalnie). Ja je uwielbiam i nie wyobrażam sobie tego `dania` bez nich :) . Następnie wrzucamy usmażone kawałki kurczaka, i całość polewamy wcześniej przygotowanym sosem greckim.
* Na koniec dodaję zazwyczaj trochę bazylii i oregano do intensywniejszego smaku. Odstawiam na parę minut, aby wszystko się `przegryzło` .
I voila :)


niedziela, 4 września 2011

Beauty Finish róż prasowany od Quiz Cosmetics

Cześć! Dziś chciałabym wam przedstawić prasowany róż do policzków z firmy Quiz Cosmetics , który dostałam do testowania od tej firmy . Wygląda on tak :



Od producenta :


Zapewnia perfekcyjne wykończenie makijażu. Sprawia, że nawet poszarzała i zmęczona cera nabiera świeżości i zyskuje młodzieńczy wygląd. Dzięki jedwabistej konsystencji łatwo się rozprowadzają nadając cerze świetlisty, zdrowy wygląd, ożywiając ją i dodając jej blasku. Rozświetla cerę dzięki złotym drobinkom, nadając jej tym samym zdrowy wygląd. Skóra muśnięta pudrem staje się bardziej wypoczęta i oczywiście przyciemniona.
Cera wygląda na lekko opaloną i zyskuje naturalny blask.
więcej na Quiz
Moja opinia :

 Zacznę od tego, że w pudełku znajdziemy 16g produktu (ja mam w kolorze nr 10) . Niestety na dzień dzisiejszy trudno mi określić cenę, gdyż nie mogę tego sprawdzić na ich stronie internetowej. W ofercie znajduje się  6 kolorów do wyboru, i myślę że wiele z was na któryś by się zdecydowało.
Po prawej stronie zdjęcie, na którym może choć trochę widać, jak produkt wygląda na skórze. Posiada on delikatne , złote drobinki, które jednak na twarzy praktycznie są niewidocznie. Do zalet różu mogę dodać, że jest on delikatny, jego kolor nie jest intensywny, krzywdy raczej sobie nim zrobić nie możemy :) Nadaje policzkom bardzo ładny , zdrowy kolor. Po pierwszym użyciu bałam się jedynie negatywnej reakcji mojej skóry na policzkach (po różu z Paese moja skóra była zaczerwieniona i podrażniona). Po ponad tygodniowym stosowaniu nic takiego się nie działo, produkt nie wywołał niczego złego na mojej twarzy .I tak jest do tej pory :)

Jednym minusem, jaki do dziś zauważyłam jest to, że zawartość wypada (zdj). Klej chyba niestety nie najlepiej trzyma sam produkt w środku, trzeba uważać , aby pudełeczko domykać i aby nie wypadł ze środka, bo wtedy wiadomo.. może być dosłownie krucho :)

Podsumowując - mogę szczerze polecić wam ten produkt - w swojej klasie cenowej jest na pewno dobrym produktem, może nie do końca w stabilnym opakowaniu, ale wartym uwagi  :)






P.S. moja opinia jest obiektywna, i nie narzucona przez inną osobę.

pozdrawiam :)


sobota, 3 września 2011

Kilka nowości :)

Cześć! W dzisiejszy piękny (i już wrześniowy) dzień chciałabym wam pokazać kilka nowości, które ostatnio kupiłam.


Na zdjęciu są :

* paski z żelem do wybielania zębów blend-a-med 3D White (Whitestrips) - jedyna rzecz z tego zestawienia, którą już raz testowałam, a dokładnie było to rok temu. Dla mnie produkt dobry, zęby stały się po nim bielsze. Wiem, że u nie których osób zachodzi nadwrażliwość, co u mnie (!) nie miało miejsca. Dlatego też do nich powracam.

* intensywnie regenerująca maseczka do włosów farbowanych Biovax - moja druga maseczka z Biovax, jednak pierwsza do włosów farbowanych . Wybrałam ją ponieważ ostatnio lekko zmieniłam kolor włosów.

*intensywnie regenerujący szampon do włosów farbowanych Biovax - nigdy nie miałam z tej firmy szamponu. Skorzystałam z promocji w Superpharm i oto jest :)

* cukrowy peeling do ciała Perfecta - miałam być wierna Bielendzie, jednak po raz pierwszy skusiłam się na produkt z Perfecty . Mam nadzieję, że nie po raz ostatni :)

* intensywnie matujący krem do twarzy Pharmaceris - mam bardzo duże zaufanie do tej firmy. Wiem, że ich kosmetyki mnie nie uczulają i spisują się dobrze. To jest jeden (z kilku) produkt do `walki` z moimi niedoskonałościami, których przybyło podczas tego lata. Zobaczymy, czy sobie poradzi.

* Okulary przeciwsłoneczne C&A - taki mały `bonus` do tego zestawu :) Bardzo lubię okulary przeciwsłoneczne, i jakbym mogła kupowałabym co chwilę kolejne. Te kosztowały mnie 15 zł (z 29) .


To tyle na dziś,
udanego weekendu
pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...