piątek, 2 grudnia 2011

Ulubieńcy listopada!

Cześć ! Dziś mamy już drugi dzień grudnia, czyli najwyższy czas napisać co nieco o ulubieńcach listopada :) W moje ręce trafiło kilka fajnych produktów, które chciałabym wam trochę bliżej przedstawić .
 


 Lipometric Vichy - zacznę od produktu , który mile mnie zaskoczył swoim działaniem. Stosuję go po (prawie) każdej kąpieli na uda i pośladki. Skóra po jego użyciu jest napięta, fajnie wygładzona. Czuję również lekki efekt chłodzenia, który mi się podoba. Plusem również jest poręczne opakowanie z pompką, i ładny, delikatny zapach .


Maybelline Colossal Volum Express - bardzo fajny czarny tusz, do którego na początku nie byłam przekonana (mimo, że kiedyś już miałam z nim do czynienia ). Dopiero po kilku użyciach przekonał mnie do siebie i on jest obecnie moim numerem 1 do dziennych makijaży. Nie daje super mocnego efektu, moje rzęsy pokrywam nim dwukrotnie ale jestem zadowolona. Nie osypuje się , nie skleja moich rzęs, jego szczoteczka jest dla mnie jak najbardziej ok.



Suddenly Madame Glamour - moje ulubione obecnie perfumy, które zdążyłyście już pewnie poznać na moim blogu. Świetna cena za cudowny zapach , który utrzymuje się długo. Naprawdę polecam!


Stargazer eyeshadow - w kolorze Satin peach - ja używam go do policzków i w tej roli sprawdza się super. Nie tworzy sztucznego efektu, trzyma się dosyć dobrze na skórze, i jest wydajny. A! zapomniałabym dodać że jest to wygrana (jedna z kilku) z rozdania u Matleny, której serdecznie dziękuję i pozdrawiam :)

Kremowy błyszczyk do ust Eveline - numer 343 - dość ciężki (kremowy) błyszczyk, jednak nadający fajny efekt `nude` na ustach .Polubiłam się z nim, nie ściera się zbyt szybko, jest wydajny.



Odżywka do rzęs MIYO - jak już pisałam w poście zakupowym - używam tego produktu do brwi. W tej kwestii sprawdza się bardzo dobrze, brwi utrzymane są w ładzie :)


 Bell Multi Mineral w kolorze 1 - mój drugi korektor po Essence, który używam już jakiś czas. Nie jest super trwały i bardzo kryjący, duże wypryski mogą mieć nad nim przewagę. Ja używam go do małych `wrogów` i w okolice oczu. Ładnie stapia się z kolorem skóry, nie pozostawia smug, nie jest też wyczuwalny na twarzy. Jego cena nie przekracza (bynajmniej w moim mieście) 10 zł.

Revlon ColorStay - 150 Buff - i o to moja wisienka na torcie, czyli słynny podkład marki Revlon. Jest to na pewno najlepiej kryjący podkład, jaki miałam dotychczas. Ładnie matowi twarz, wyrównuje jej kolor. Długo utrzymuje się na twarzy. Jeśli chodzi o świecenie się - ja po puder sięgam po ok. 3 - 4 godzinach. Jest to zazwyczaj strefa T. Po odkręceniu buteleczki wyczuwam zapach jak gdyby zmywacza do paznokci , jednak po nałożeniu na twarz praktycznie go nie wyczuwam, a jeśli już to zapach jest przyjemniejszy. Szkoda, że producent nie pomyślał o pompce , bo wydobycie produktu jest trochę irytujące, ale dla takiego podkładu warto zacisnąć zęby. Polecam zamawiać przez allegro, ponieważ w drogerii zapłacimy za niego ok. 70 zł (a chyba nikt nie chce przepłacać).



I to na tyle, myślę że wyżej wymienione produkty będą służyć mi również w grudniu :)
pozdrawiam :)

15 komentarzy:

  1. Tusz z Maybelline również bardzo lubię;) a korektor z Bell muszę wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Suddenly wylądował chyba w poprzednich ulubieńcach u mnie ;)
    Muszę się przyjrzeć odzywce MIYO :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Revlon to także mój ulubieniec już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłaś mi ochoty na te perfumki,mam już w obserowowanych aukcjach:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu za taką cenę na prawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Colosal również bardzo lubię :D
    a te perfumy muszę sobie kupić

    OdpowiedzUsuń
  7. mam revlon w tym samym kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O ! Przymierzałam się dziś do zakupu tego błyszczyka i jednak nie kupiłam. Cały czas się zastanawiam nad nim. Boję się , że będzie się kleić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też masz tak, że jak używasz tych perfum to dostajesz dużo komplementów? Bo mnie to przy nich często spotyka ;) Ciekawi ulubieńcy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta firma Stargazer jest chyba fajna, kurcze mam ochotę z tego sobie coś zamówić.
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  11. Paulina C - tak , błyszczyk trochę się klei. Ja jednak zakochałam się w tym kolorze i go noszę często :)
    Marciamadness - tak, zdarzyło mi się parę razy usłyszeć coś miłego na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne produkty
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Tusz wszystkim znany i lubiany : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  14. też miałam kiedyś collosal i chyba znowu go kupię, ma najlepsza szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę że mamy ulubiony tusz do rzęs i podkład :D hehe

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...