poniedziałek, 30 lipca 2012

Moja pielęgnacja na lato

Cześć! Dziś na całe szczęście słońce trochę odpuściło a i temperatura jest nieco niższa niż w ostatnich dniach. Nie lubię upałów, gdy temperatura sięga 30 stopni i wyżej, ale wtedy wiem, że żadne wyjście z domu bez filtru się nie obędzie. Do ciała używam w tym roku dość niskiego SPF - 15, ponieważ nie zdarzają mi się dłuższe wyjścia w godzinach słonecznego szczytu, ani też jak na razie żaden wyjazd nad morze ani w góry. Za to do twarzy zakupiłam krem z filtrem 50+ a także podkład z SPF 20. Z resztą zaraz wszystko wam pokażę :)


 Od lewej :
* Lirene nawilżająca emulsja do opalania 15SPF - zawsze lubiłam kosmetyki do opalania tej marki. Emulsja ładnie pachnie, jej formuła jest dość `konkretna` i nawilża nasze ciało, do tego oczywiście chroni, i jak na niski filtr spisuje się dobrze.
* Iwostin krem nawilżający do twarzy - ten krem znacie z mojego bloga już od dawna. Stosuję go prawie cały czas, i nawet latem spisuje się bardzo fajnie. 
* Pharmaceris fluid matujący SPF 20 Ivory 01 - mój w najjaśniejszym odcieniu, jednak moim zdaniem mógłby jeszcze być jaśniejszy. Kupiłam go ze względu na stan mojej skóry, gdyż latem i podczas mojej obecnej kuracji nie powinnam używać ciężkiego Revlona. Na razie użyłam go raz, zobaczymy co będzie z nim dalej.
* Avene woda termalna -bardzo fajny produkt na lato! Uwielbiam delikatnie orzeźwić nim swoją twarz.
* Maybelline Dream Fresh BB cream SPF 30 - jak zobaczyłam filtr od razu pomyślałam : super! Szkoda tylko, że jest tak słaby jako produkt i jak dla mnie za rzadki :<
* Iwostin krem ochronny z filtrem 50+ - to najwyższy SPF jaki miałam do tej pory. Niestety nadaje się tylko do samodzielnego noszenia, u mnie pod makijaż odpada, ale zabieram go na działkę lub gdy po prostu wychodzę na słońce (i nie noszę wtedy makijażu). Ochrona na plus.



Avon chłodzący spray po opalaniu - mgiełkę mam od zeszłego roku, zostało mi ok. pół butelki. Nic rewelacyjnego, jednak na gorącą skórę jak znalazł. Lubię spryskać nią ciało, gdyż fajnie ją chłodzi i od razu się lepiej czuję :)



Tutaj dwa produkty `rossmannowskie` do włosów:
* SunOzon spray ochronny do włosów - zawiera filtr, który ma chronić nasze włosy przed słońcem. Kupiłam go nie dawno i użyłam tylko kilka razy. Jedynie co mnie drażni to zapach.
* Isana spray do włosów z termoochroną - spryskuje nim włosy przed suszeniem. Jak na razie nie zauważyłam różnicy, jednak daje mu nadal szanse :)

8 komentarzy:

  1. upały mają jeszcze powrócić:) Iwostin bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem właśnie ciekawa tych produktów z Isany i innych firm odnośnie termoochrony np. podczas suszenia włosów czy prostowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kosmetyki :) Większość jest mi znana :) A ciepło to mam nadzieję, że będzie i to jeszcze długo :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wodę termalną z Avene! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. BB dream jest troszkę kiepski:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tego bb kremu, ma ładne opakowanie :) Dobrze, że nie zapominasz o kremie z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czekam na mój bb od eveline choć może będzie fajny choć wątpie wszystkie te kremy na jedne kopyto;/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...