niedziela, 22 marca 2015

Moja pielęgnacja twarzy : kremy i olejek :)

Cześć! Po ogromnej przerwie WRACAM!!! Bez zbędnego wstępu o tęsknocie za blogowaniem i ciągłego śledzenia moich ulubionych blogerek przechodzę do rzeczy :) Od moich pielęgnacyjnych wpisów minęły stulecia - zmieniło się dość dużo, jednak produkty, do których mam zaufanie od lat nadal się u mnie pojawiają. Dziś pokażę wam te, z których korzystam najczęściej i są moją podstawą w pielęgnacji skóry twarzy.

 
Na pierwszy ogień idzie krem, który stosuję na dzień pod makijaż czyli Mary Kay Time Wise. Bardzo dobrze współgra z podkładami, jakie posiadam (m.in. Revlon, Catrice czy także z Mary Kay). Szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze żadnej tłustej powłoki ani też nie czuję, aby skóra była ściągnięta - czyli jest właściwie nawilżona. W moim przypadku nie zapycha porów, nie powoduje zwiększonego wydzielania sebum. Krem jest również wydajny - 88ml produktu, jakie mamy w tubce wystarczyło mi na ponad pół roku regularnego stosowania.


Na noc (2-3 razy w tygodniu) stosuję La Roche-Posay  Hydreane Extra Riche (40 ml). Kupiłam go w styczniu, gdy miałam dość duże kłopoty z przesuszoną skórą, szczególnie po wieczornym demakijażu. Nie jest to produkt górnolotny w moim przypadku - jest dość ciężki, pozostawia wyczuwalną warstwę na twarzy (co na noc mogę przeżyć) - ale także dość dobrze nawilża. Stosuję go na zmianę z olejkiem, o którym będzie mowa niżej :)


Kremem, który stosuję zamiennie - rano/wieczór, w zależności od potrzeby skóry - jest słynny (również z moich staaarych wpisów) - La Roche-Posay Effaclar Duo+ (40 ml). Cóż mogę o nim powiedzieć znowu - lekki, przyjemny krem, nadaje się pod makijaż a co najważniejsze - trzyma moją skórę "w ryzach" za co jestem mu od kilku lat wdzięczna :)


Krem pod oczy - Alterra Ani-Age AugenCreme Orchidee (15ml). Jest to krem pod oczy, który stosuję od ok. 2 miesięcy i jeszcze się nie rozstajemy :) Jest to krem wydajny, przyjemny w aplikacji, dość szybko się wchłania jednak cudów się po nim nie należy spodziewać. Również jest dość tani i łatwo dostępny (w Rossmannie). Dla osób młodych jest ok, dla troszkę starszych i bardziej wymagających bym raczej nie polecała.


Na deser zostawiłam sobie olejek arganowy od Bielendy z pro-retinolem. W ładnej buteleczce z wygodnym aplikatorem mamy 15ml produktu, który po ok 1,5 miesiąca stosowania mogę uznać za dobry i przyjemny w użytkowaniu. Stosuję go wyłącznie na noc - nakładam cienką warstwę i lekko wklepuję. Oczywiście nie wchłania się do końca, jednak można sobie z tym poradzić. Rano moja skóra jest uspokojona, nie widać na niej zaczerwienień i wydaje się odżywiona. Myślę, że to był trafiony zakup - na pewno nie spodziewałam się, że właśnie ten olejek przypadnie mi do gustu:)



To by było na tyle - jak widzicie nie ma tego dużo, dla mnie - wystarczająco:) Cały czas myślę o produktach marki Sylveco (jeśli miałyście z nimi doczynienia - czekam na komentarze!).

Pozdrawiam gorąco!

4 komentarze:

  1. Potrzebuje bardzo dobrego kremu nawilżającego :) ależ ta moja pielęgnacja uboga w porownaniu do Twojej... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat kremu nawilżającego to rzeka:) Trzeba szukać, szukać i dobrać do swoich indywidualnych potrzeb:)

      Usuń
  2. Zawsze byłam ciekawa kremów z la roche posay jednak cena trochę odstrasza. Nie mniej jednak warto zdać sobie spraę z tego, że to co dobre, dużo kosztuje :D pozdrawiam i obserwuję, będę wpadała tu częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cena kremów La Roche-Posay jest adekwatna do ich jakości + zawsze można upolować je na jakiś promocjach (np. w Superpharm) :) Dziękuję!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...