czwartek, 23 kwietnia 2015

L'oreal Volume Million Lashes Extra Black czyli czym obecnie tuszuję moje rzęsy

Cześć! Nie dawno pokazywałam wam nowy tusz L'oreal, który zakupiłam na promocji w Superpharm, ale myślę, że warto wspomnieć o jego (jeszcze) obecnym poprzedniku, który niedługo zakończy pomieszkiwanie w mojej kosmetyczce. Mowa tutaj o Volume Million Lashes Extra Black.


Swój tusz zakupiłam w Rossmannie na jednej z promocji za nie całe 40zł. Jego cena waha się w zależności od drogerii, średnia cena (standardowa) to 50-60zł.
Skład : 
Tetraisostearate, PVP, Disodium Edta, Polyquaternium 10, Methylparaben, Soluble Collagen, Silica Panthenol, Silica Dimethyl, Silylate, Sodium Chondroitin Sulfate, Atelocollagen, może zawierać: CI 77266 Black 2, CI77491, CI77492/ Iron Oxides, Mica, CI 75470 /Carmine, CI 77288/ Chromium OxideGreens, CI 77289/ Chromium Hydroxide Green, CI 77007/ Ultramarines CI 77891/ Titanium Dioxide, CI 77510/ Ferric Ferrocyanide.


Istotnym elementem każdego tuszu jest jego szczoteczka - ta  "milionizer" - jest średniej wielkości, posiada gęsto osadzone włoski. Producent zapewnia, że daje efekt miliona rzęs ... tak, zapewne:))
Na pewno jest wygodna dla górnej linii rzęs, dla dolnej partii - trochę trudniejsza, szczególnie w kącikach - jednak można sobie poradzić, źle nie jest :)


Załączyłam dla was dwa zdjęcia moich rzęs przy użyciu tego tuszu - myślę, że decydując się na kupno mascary takie zdjęcia mogą być dość przydatne:) Zaletą tego tuszu jest na pewno wydłużenie rzęs, nadanie im ładnego, głębokiego czarnego koloru. Rzęsy są również uniesione do góry i lekko podkręcone (nie używałam zalotki). Z efektem pogrubienia jest ok, nie jest on zbyt mocny i obciążający, czego osobiście nie lubię. Rzęsy są dość ładnie rozdzielone, aczkolwiek zdarza się mu skleić je w śmieszną gromadkę, jednak nie jest tak przy każdym użyciu.


Minusem może być lekkie osypywanie się po ok. miesiącu stosowania - nie jest to efekt pandy, jednak zawsze kilka czarnych plamek znajdę w ciągu dnia. Reasumując jego zalety i wady - na prawdę polecam wam ten tusz do wypróbowania, ze względu przede wszystkim na kolor, wydłużenie rzęs i ładne ich podkreślenie. Myślę, że na najbliższej promocji w Rossmannie może się on okazać dobrym wyborem. Ja niedługo zaczynam testować kolejny osławiony tusz z L'oreal - dam wam znać, jeśli tylko trochę się z nim zapoznam:)

Znacie ten tusz, co o nim sądzicie?
Jakie są wasze ulubione tusze?

Pozdrawiam :)

11 komentarzy:

  1. Też go mam, ale wolę wersję fioletową.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego tuszu, a obecnie maluję rzęsy Maybelline mega plush :)
    Zapraszam 28ego kwietnia na urodzinowe rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomnialas mi o -49% w Rossmannie :) a tusz godny uwagi, efekt niezly :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się efekt, chociaż ja lubię trochę inne szczoteczki:) Ja nie jestem wybredna jeżeli chodzi o tusze i naprawdę rzadko bywam niezadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...