poniedziałek, 4 maja 2015

Rouge Edition Bourjois Paris 04 Rose Tweed

Cześć! Już w najbliższą środę w Rossmannie czeka nas trzecia, a zarazem ostatnia odsłona wielkiej kolorowej promocji (-49%) - tym razem na produkty do ust i do paznokci. W związku z tym chciałabym napisać kilka zdań o pomadce, która jest stosunkowo niedługo w mojej kosmetyczce, jednak warta jest uwagi :)


Od producenta:
Rouge Edition to nowa koncepcja blasku! 1/4 pigmentów zawiera cząsteczki odbijające światło. Wibrujące kolory zapewniają perfekcyjnie krycie i blask.
Tekstura pomadki jest zadziwiająco gładka, wzbogacona o wyciąg z płatków orchidei - idealnie sięrozprowadza i zapewnia komfort aplikacji. Dodaj do tego 10 godzinne nawilżenie
i Twoje usta będą gotowe do podbicia światowych stolic mody! Najmodniejsze odcienie dla każdej kobiety w 3 grupach kolorystycznych, dopasowanych do różnych upodobań.


Ja skusiłam się na pomadkę o numerze 04 - czyli dość bezpieczny dla mnie kolor - malinowy (nieco zgaszony, "brudny") róż. Nie zdecydowałam się na więcej odcieni, ponieważ nie byłam pewna jakości - jest to pierwsza pomadka Bourjois w mojej kosmetyczce.


Ciężko na zdjęciu było uchwycić mi kolor - jest chwilami taki trójwymiarowy - nie zawsze wygląda identycznie, co bardzo mi się w nim podoba:) 

Jest to pomadka, która nie wymaga super wypielęgnowanych ust. Ja - mimo że staram się je cały czas nawilżać - mam skłonności do przesuszonych ust i suchych skórek. Tutaj mam wrażenie, że ta pomadka je delikatnie nawilża i daje efekt "zadbanych" ust :)



Pomadka jest dobrze napigmentowana, wystarczy niewiele produktu aby pokryć równomiernie usta.
Jej plusem jest także trwałość - utrzymuje się do kilku godzin (przy jedzeniu i piciu naturalnie znika trochę szybciej). 


Co do ceny to polecam - tak jak w najbliższym czasie :) - szukać jej na promocji. Standardowo dostaniemy ją za ok. 40-50zł - zależnie od drogerii. Jest to i dużo i mało - myślę, że w tym wypadku cena=jakość:)

Znacie pomadki Bourjois?
 Jakie są wasze ulubione?

Pozdrawiam! :)

14 komentarzy:

  1. Zazwyczaj ciężko jest uchwycić na zdjęciu prawdziwy odcień pomadki, zawsze mam takie rozterki :-) Ale ten brudny, malinowy odcień bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie cena zbyt wysoka, jak na produkt do ust...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny kolor ;) Raczej nie kupię w najbliższej przyszłości bo mam zdecydowanie za dużo kolorówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten kolor super jest! Chyba mi się najbardziej podoba z całej gamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja teraz tylko chyba kupię tylko lakiery z Rimmella, bo w dwóch pierwszych etapach promocji i Naturze kupiłam zdecydowanie za dużo :D choć przyznaje, że pomadka ciekawa :)

    kolorowaradosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję zakup lakierów z Rimmela, bardzo je lubię:)

      Usuń
  6. Nie znam firmy Bourjois, ale w przyszłości zamierzam kupić ich cień do policzków :)
    Zapraszam na urodzinowe rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię produkty do ust z Bourjois. Ta wyglada na prawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój kolor wygląda pięknie. Ja niestety kupiłam z jakiejś innej serii i pomadka ma taki metaliczny połysk,które kojarzy mi się ze szminką ciotki :D Może kolor nie jest zły, ale ja się po prostu źle w niej czuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie czuję się dobrze w metalicznych pomadkach :(

      Usuń
  9. uwielbiam takie kolorki!!dla mnie boski odcien ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam z tej serii ciemną czerwień (prawie wino właściwie) i niestety, ale konsystencją nie przypadła mi do gustu... Dlatego postanowiłam znaleźć jej nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...