wtorek, 12 maja 2015

Wolny dzień z InviernoBeauty :)

Cześć! Dziś post, który pojawia się tu po raz pierwszy, czyli - dzień ze mną:) Skorzystałam z wolnego dnia poza weekendem i postanowiłam trochę przybliżyć wam jak to u mnie wygląda. Tym razem nie miałam zbyt wielu planów, dlatego jest to post z serii trochę leniwych - w końcu jak mam wolne od pracy to staram się z tego korzystać! :)


Dzień wolny - jak na mnie zaczęłam dość wcześnie:) Gdy tylko mam okazję to lubię pospać trochę dłużej, chyba dlatego że nadrabiam zaległości dni pracujących (na codzień wstaję po 5).


Wskakuję w moje ulubione - chociaż już dość stare i znoszone papuńcie i z pustym brzuchem biegnę do kuchni. Dziś postawiłam na gotowane jajko, pomidora i Vasę z ziołowym almette (zdjęcia brak - musicie mi wierzyć :D)




Obowiązkowo rano kawa - zazwyczaj pierwszą piję w pracy, dziś miałam okazję na spokojnie wypić ją w domu (od razu ma lepszy smak) :)


W między czasie robię przegląd poczty oraz YT - jedną z moich ulubionych "jutuberek" jest Susz - bardzo lubię jej vlogi, jej wspaniałe zwierzaki i dopełniającego całości "panna Pizzę" (jeśli oglądacie, to wiecie, o co i kogo chodzi:) )


Po śniadaniu wybieram się z moim psem na spacer - 11-letni pekińczyk, który wabi się "Molka" - tym razem wyciągnęła mnie na 20 minut szybkiego marszu po okolicy:)




Po powrocie musiałam trochę zadbać o wizerunek :D Ostatnio codziennie rano aplikuję krem Vichy Idealia - moim zdaniem bardzo przyjemny krem, który daje delikatne rozświetlenie skóry i fajnie ją nawilża, moje podkłady również się z nim polubiły. Co do kolorówki to postawiłam na lekki makijaż z kremem CC, stonowanymi cieniami Inglot i kolorowym akcentem, czyli eyelinerem Lovely w turkusowym odcieniu.


Punktem głównym dnia była wizyta u mojej fryzjerki - standardowo pod pędzelek poszły odrosty (mój naturalny kolor to mysi blond) oraz 2cm końcówek - na szczęście nigdy z 2cm nie zrobiło się 5 czy 10 cm więcej na podłodze:)


Po wizycie postanowiłam wybrać się na działkę, gdzie w sezonie wiosenno-letnim urzędują moi dziadkowie : jest już pięknie, kolorowo - a co najważniejsze - truskawki kwitną i już niedługo...!:)


Ostatnio staram się jeść więcej owoców - tutaj w wersji koktajlu : dwa kiwi, jeden banan i mały jogurt naturalny. Jest prosty ale bardzo smaczny! Fajny zastrzyk witamin:)


Przypomniałam sobie też o moich paznokciach u stóp - letnią porą maluję je dużo częściej! Oprócz odżywki z Eveline wybrałam moje nowości : lakier Catrice 57 Karl Says Tres Chic oraz Misslyn Sorbet Top Coat 805


I to by było na tyle - jak widzicie mój pies nie jest zbyt skory do pozowania, muszę ją chyba zachęcać jakimiś smakołykami:)

Co sądzicie o takich postach?:)
Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Podobnie spędzam dni wolne ale rzadko wstaje przed 11;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście wcześnie jak na wolny dzień! Na studiach miałam takich trochę, teraz muszę celebrować weekendy i ewentualne wolne dni od pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja studiuję zaocznie plus w tygodniu pracuję więc znam to doskonale:) Dziś chyba postawiło mnie tak szybko na nogi piękne słońce!

      Usuń
    2. Ja również studiuję zaocznie, a od poniedziałku do piątku pracuję i wstaję o 5.30 :-)
      Czasem mam ochotę napisać podanie o urlop od wszystkiego i ODESPAĆ :)

      Usuń
  3. Często robię taki sam koktajl z owoców:)
    ciekawy pomysł na post

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie mam działki, też bym sobie posadziła truskawki, i inne owocki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie oglądałam Szusz, więc muszę podejrzeć :D Moje włosy też określam jako "mysi blond" :P Słodka psiuńka! :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...