piątek, 22 maja 2015

Wypiekany róż do policzków Bourjois - 95 Rose de Jaspe

Cześć! Podczas rossmannowych promocji na kolorówkę odkryłam kolejny - kultowy już - produkt, nad którego kupnem myślałam od dłuższego czasu, aż w końcu trafiła się ta okazja, gdzie "wielką niewiadomą" mogłam kupić w dobrej cenie. Mowa tutaj o ślicznym różu zamkniętym w słodkim, okrągłym opakowaniu z lusterkiem i śmiesznym pędzlem czyli Boujois w kolorze 95 Rose de Jaspe!


 Skład :
Talc, Corn Starch, Bentonite, Aluminum Hydroxide, Methylparaben, Fragrance. [+/- may contain: Carmine, D&C Red #6, D&C Red #6 Barium Lake, D&C Red #7 Calcium Lake, D&C Red #27 Aluminum Lake, D&C Red #34 Calcium Lake, FD&C Yellow #5 Aluminum Lake, FD&C Yellow #6 Aluminum Lake, Iron Oxides, Mica, Titanium Dioxide, Ultramarines].  
Waga:
2,5 G


Po otwarciu tego małego opakowania czujemy zapach, który nie do końca jest moim ulubionym (ogólnie nie jestem zwolenniczką zapachów w kolorówce, oprócz pomadek) - jednak szybko on się ulatnia i pozostaje po nim tylko wspomnienie. Otwieranie/zamykanie jest dodatkowo ułatwione - mały magnesik jak na razie spisuje się bez zarzutu:) 
Jeśli chodzi o pędzelek - jest ok, ale Ja z niego nie korzystam.


Sam w sobie róż jest bardzo ładny - to typowo różowy, dość ciepły kolor z delikatną poświatą. Moim zdaniem jest bardzo uniwersalny, myślę że będzie pasował wielu typom urody. 
Muszę powiedzieć, że bardzo się bałam aplikacji - jednak nie potrzebnie. Róż świetnie się rozprowadza na policzkach (ja używam pędzla Hakuro H21), nie robi plam ani innych niechcianych śladów - po prostu daje bardzo ładny, naturalny efekt co mi się w nim podoba.


Używam go niedługo, jednak nadal nie widzę śladów użtykowania - i tak jak wiele z was o nim pisało - nie wiem, kiedy Ja go zużyję! :) 


Na koniec pozostawiłam kwestię trwałości - jeśli lubicie w ciągu dnia pocierać dłońmi skórę twarzy - naturalnie szybciej się go pozbędziemy:) A tak poważnie - kosmetyk utrzymuje się praktycznie cały dzień na naszych policzkach, w ciągu dnia traci trochę na kolorze ale to chyba naturalne:)

Jego średnia cena to ok. 50 zł - lecz jeśli tak jak Ja kupiłyście go na promocji no to już w ogóle bajka! Chyba co jakiś czas można go kupić trochę taniej, więc wybór należy do was. Mimo wszystko myślę, że jest wart swojej ceny - kosmetyk posłuży nam na pewno na długo :)

Co sądzicie o różach z Boujois? 
Jakie są wasze ulubione róże ?

Pozdrawiam! :)

7 komentarzy:

  1. Mam go używam go sporadycznie ale jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa odcienie i używam ich zamiennie praktycznie codziennie :) Bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę właśnie już nad kolejnym :)

      Usuń
  3. Mam, uwielbiam i używam niemalże codziennie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam inny odcień i jak na razie - mieszane uczucia :p Muszę z nim jeszcze popracować, bo robi straszne plamy ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...