wtorek, 2 czerwca 2015

Stare vs. Nowe czyli moje perfumy w roli głównej

W ostatnim denkowym poście znalazła się buteleczka po moich ostatnich perfumach czyli See By Chloe EDP. I tak niedawno zastąpiłam je dość popularnym zapachem, jednak u mnie zupełną nowością, o której już za chwilę!:)


* Chloe, See By Chloe EDP

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, kwiat jabłoni
nuta serca: jaśmin, ylang - ylang
nuta bazy: piżmo, wanilia, drzewo sandałowe 

Kategoria: kwiatowo - owocowa
Pierwsze, co możemy tu zauważyć to śliczny, stylowy flakon, który na półce prezentuje się elegancko - bardzo lubię takie cieszące oko "dodatki" :)
Jeśli chodzi o sam zapach to wydaje się być przyjemny, kobiecy i ... uniwersalny.
Mimo, iż dla części kobiet mógłby wydawać się mało wyrazisty to mnie urzekł - ma w sobie sporo świeżości i przyjemną mieszankę nut zapachowych, które na codzień sprawdzą się świetnie. Na wieczorne wyjścia, gdy potrzebujemy czegoś mocniejszego - ten zapach może iść na boczne tory.
Jest jedno "ale" - tak jak napisałam w poprzednim poście - można spodziewać się czegoś więcej za tą półkę cenową. U mnie utrzymują się kilka godzin, cały dzień ze mną niestety zostać nie chciały!


* Giorgio Armani, Acqua di Gioia

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, mięta
nuta serca: jasmin, różowy pieprz, peonia
nuta bazy: labdanum, drzewo cedrowe, cukier
Na niespełnioną miłość najlepsza jest nowa miłość! Hmm na początku zaznaczę, że zapach od Armani mam stosunkowo krótko, jednak chciałabym podzielić się moimi pierwszymi spostrzeżeniami:)
Flakonik Acqua di Gioia jest bardzo prosty i klasyczny. W tym zestawieniu bezkonkurencyjny wizerunkowo jest dla mnie ten od Chloe. Ale nie to jest przecież najważniejsze.
Po otwarciu w domu flakoniku trochę przestraszyłam się zapachu, gdyż wydał mi się zbyt intensywny, zbyt cytrusowy i "szczypiący" w nos :) Po chwili jednak zamienia się w zapach bardziej kwiatowy, trochę słodszy i otulający, mimo to nadal czuję nutę świeżości. Szkoda, że ten początkowy etap nie za bardzo przypadł mi do gustu.
Jeśli chodzi o trwałość to nie jestem na 100% pewna - na razie mogę powiedzieć, że są mocniejsze od Chloe i wyczuwam je dłużej (już nos zdążył się do nich przyzwyczaić, więc ok). Dlatego też myślę, że będą się trochę dłużej trzymać na skórze i taką mam cichą nadzieję! 



Gdyby trwałość See By Chloe była lepsza i zadowalająca - myślę, że dalej byłabym ich fanką, jednak w tej kwestii się nie sprawdziły - tak więc teraz nastała era Acqua Di Gioia :)

A jakie są wasze ulubione?
Co sądzicie o tych, może je znacie?:)

Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Miałam See by Chloe i baaardzo się z nimi polubiłam, na tyle bardzo, że teraz zdecydowałam się na ich nową wersję See by Chloe Si Belle, idealny zapach na wiosenne dni. Teraz jednak nadchodzi lato i zastanawiam się nad Acqua di Gioia, nawet dziś o nich czytałam, tyle, że nie znam ich i muszę najpierw choć odrobinę poznać, żeby się zdecydować na pełny wymiar :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zawsze boję tej nuty pieprzu :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Acqua di Gioia bardzo lubię! w ogóle lubię świeże perfumy, moje ulubione to DKNY Be Delicious, aczkolwiek jak teraz jest mnóstwo podrób wszędzie i każdy nimi pachnie to już tak lipa trochę... ostatnio polubiłam Lady Million :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam DKNY Be Delicious i bardzo je lubiłam, świetny zapach - ale zgodzę się, że teraz ten zapach i jego podróbki są wszędzie :/

      Usuń
  5. ten drugi zapaszek mnie intersuję muszę kiedyś powąchać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...