piątek, 4 września 2015

Ulubieńcy sierpnia 2015

Cześć! Dziś jeden z moich ulubionych postów, czyli ulubieńcy sierpnia :) Był to miesiąc dla mnie typowo wakacyjny i ogólnie całkiem udany, obecnie przeraża mnie tylko zbliżająca się jesień i krótkie dni! :(


Zdecydowałam się na 5 kosmetyków - 3 z kolorówki i 2 do pielęgnacji. Nie zabrakło tu oczywiście wakacyjnego klimatu :)


Jeśli chodzi o kosmetyk, który sprawdzał się u mnie po kąpielach słonecznych  jest to bez wątpienia nawilżające mleczko utrwalające opaleniznę Sopot Sun Ziaja. Ten produkt polubiłam nie tylko ze względu na dobre nawilżenie (stosowałam go najczęściej na całe nogi), ale również wyrównanie kolorytu skóry - posiada w sobie coś z samoopalacza, czyli "podkręca" jeszcze naszą opaleniznę w bardzo subtelny sposób.


Rano, gdy spieszę się do pracy i nie mam czasu smarować się balsamami i czekać, aby wyschły na ratunek przychodzi mineralny olejek w spray'u Avon. Najczęściej używam go na nogi, ręce oraz dekolt - czyli miejsca, które najczęściej mam odsłonięte latem i chcę, aby wyglądały bardziej atrakcyjnie. Olejek ma w sobie delikatne, złote drobinki, które na ciele wyglądają bardzo ładnie, na pewno nie jak złote duże grochy:) Do tego olejek szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.


Czas na kolorówkę. Obecnie korzystam z dwóch róży do policzków - z Bourjois oraz z obecnego na zdjęciu - Hot Mama! The Balm. Dłuższą chwilę zrobiłam sobie od niego "przerwę" właśnie na rzecz tego z Bourjois, ale na początku sierpnia był wielki come back i znów prawie codziennie po niego sięgam. Jest to róż z pięknymi drobinkami, mieni się na różowo-brzoskwiniowy kolor i utrzymuje praktycznie cały dzień. Jego intensywność możemy budować - raczej ciężko zrobić sobie nim krzywdę, chyba że bardzo mocno się o to postaramy.


Korektor, który wygryzł całą konkurencję, z jaką miałam dotychczas styczność jest ten z Collection 2000, Lasting Perfection. Ja posiadam go w numerze 1 Fair i polecam dla takich bladolicych jak ja:) Korektor jest treściwy, bardzo dobrze napigmentowany, i ładnie maskuje zarówno krostki i przebarwienia jak cienie pod oczami. Im skóra lepiej nawilżona i ogólnie wypielęgnowana tym kosmetyk lepiej wygląda (no tak, Ameryki nie odkryłam:) ), ale tak jest i wtym przypadku. Uwielbiam go również za trwałość. Minusem może być dostępność (najczęściej spotkacie go na allegro).


Na koniec kosmetyk, który zawładnął moimi ustami - pomadka Rouge Edition Velvet Bourjois w kolorze 10 Don't Pink of it! Jej kolor jest idealny do codziennych makiajaży, ale myślę, że do wieczornych z mocno podkreślonym okiem również wyglądałby bardzo dobrze. Kolor to zgaszony, chłodny róż. Pomadka ma bardzo dobrą pigmentację, jest trwała, jednak może trochę wysuszać usta. Jednak mimo tego minusa jestem jej zwolenniczką i będę ją nadal nosić:)


I to wszyscy moi ulubieńcy sierpnia, znacie może te kosmetyki, co o nich sądzicie? Jakie produkty u was spisały się w minionym miesiącu?:)

Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Kiedyś też używałam korektora z Collection 2000 i rzeczywiście był gdny uwagi.
    Reszty produktów nie znam, ale pomadka ma piękny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Sopot jest oki tylko skład taki średniawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład rzeczywiście nie zachwyca, jednak bardzo lubię go stosować latem, jak znajdę kiedyś coś lepszego to na pewno dam znać:)

      Usuń
  3. Ciągle zapominam zamówić sobie ten osławiony korektor z Collection ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam całą piątkę :) Korektor Collection 2000 lubię przede wszystkim za to, że tak dobrze kryje cienie pod oczami (ja mam medium). Jego wadą jest to, że czasami przesusza mi skórę pod oczami, nawet gdy używam kremu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że napisałaś o tej pomadce bo właśnie się nad nią zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...