sobota, 19 grudnia 2015

Grudniowe nowości kosmetyczne

Cześć! Dziś chciałabym pokazać wam moje zakupy poczynione w ostatnich tygodniach :) Grudzień stał się ciężkim okresem dla mojego portfela - prezenty, bilety, wyjazdy no i właśnie kosmetyki, które za chwilkę wam bliżej przedstawię :)


Trochę pielęgnacji zarówno do twarzy jak i do włosów, 
kolorówkę dumnie reprezentuje tutaj paletka MUR oraz pędzle ! 



Ok, to na początek pędzle :) Ich zakup zawsze budzi u mnie wiele radości - może dlatego, że kupuję je stosunkowo rzadko.
Dwa pierwsze (od lewej) to pędzle Hakuro, na których jak dotąd się nie zawiodłam i jestem z nich zadowolona. Tym razem skusiłam się na H50S - czyli Flat Top do nakładania podkładu, wykonany z włosia syntetycznego oraz H15 do konturowania twarzy (Ja będę go używać do aplikacji rozświetlacza bądź różu) również wykonany z włosia syntetycznego. 
Trzecim pędzlem jest Zoeva 109 Face Paint, który kupiłam z myślą o aplikacji bronzera. Na żywo wydał mi się trochę mniejszy, niż się spodziewałam, mam nadzieję,
 że dobrze będzie współpracował :)


Postanowiłam się skusić na 3 różne maseczki Rival de Loop - odkryłam je dzięki Lady Chwila i mam nadzieję, że również je polubię. Są tanie (kupiłam je dodatkowo na promocji) i są to maseczki wegańskie, co można również uznać jako plus. Jakiś czas temu miałam jedną z nich (chyba czerwoną) i zrobiła na mnie dobre, pierwsze wrażenie :)


Postanowiłam również dać szansę rossmannowym produktom, jeśli chodzi o pielęgnację okolic oczu. Rival de Loop Regeneration krem pod oczy zamknięty jest w 15ml tubce i przeznaczony jest do bardzo suchej skóry - zawiera komórki z dyni i olej arganowy (kosmetyk wegański). Skusiłam się także na  kapsułki pod oczy z tej samej serii (7 szt.), które również przeznaczone są do bardzo suchej skóry okolic oczu, zawierają ekstrakt z alg, witaminę A i E.


Mały przerywnik kolorówkowy :) Ostatnio staram się jak najmniej kupować kolorowe kosmetyki, jednak czasem przyjdzie taki dzień, gdy nie potrafię się oprzeć! Tym razem przy zamówieniu na stronie internetowej, wrzuciłam do koszyka paletkę MUR Iconic 1 - to totalnie moje kolory, większość cieni jest błyszcząca, z drobinkami. Paletka nie posiada lusterka, dołączony jest za to aplikator do cieni, z którego nie skorzystam (często nawet je gubię). Jej koszt to ok. 20 zł, więc myślę, że za tyle kolorów warto - mam nadzieję, że z pigmentacji będę równie zadowolona:)


Będąc w Rossmannie wiele razy zapominałam o tym jednym produkcie :) Mowa tu o wodzie brzozowej z Isany. Widziałam ją u kilku dziewczyn na blogach i postanowiłam dać jej szansę - zależy mi na pielęgnacji włosów, więc liczę że ten kosmetyk mi w tym pomoże. Pojemność to 500ml, więc pewnie starczy na długo.


Pomadki z Nivea używam od bardzo dawna, często zmieniam rodzaj/zapach, co nie znaczy, że zawsze byłam z nich zadowolona. Tym razem skusiłam się na pure&natural z mlekiem i miodem, którą niebawem odpakuję i będę stosować :) Obok znajduje się jeden produkt z B&BW, czyli kolejny żel antybakteryjny midnight pomegranate - bardzo lubię te produkty, a ten zapach od samego początku mi się podoba i chętnie do niego powracam.


Na koniec lipowy płyn micelarny z Sylveco. Tym razem również skusiłam się na ten produkt po wielu pochlebnych opiniach w sieci, a że niedługo kończy mi się obecny z Sephory to postanowiłam wypróbować coś nowego w mojej pielęgnacji. Ma krótki skład, wyciąg m.in. z lipy szerokolistnej, aloesu zwyczajnego oraz hydrolizowane proteiny owsa.


To byłyby wszystkie produkty, które wpadły ostatnio w moje ręce :)

Co o nich sądzicie? Znacie wyżej wymienione produkty? 
Jeśli tak - chętnie się dowiem o nich czegoś więcej :)

Pozdrawiam! 

17 komentarzy:

  1. Płyn z Sylveco, jest bardzo spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam 2 produkty i oba sprawiały sie u mnie wspaniale: pomadkę NIvee z miodem która ma wspaniały zapach oraz kapsułki z Rivel de loop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, cieszę się, oby u mnie sprawdziły się równie dobrze :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podobają kolory paletki MUR. Ciekawa jestem, jak będzie się spisywać

    OdpowiedzUsuń
  4. Woda brzozowa mnie zaciekawiła, zupełnie o niej zapomniałam, a może warto przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna gromadka :) Ciekawa jestem jak sprawdzą się u Ciebie te kapsułki bo niestety na mnie nie zrobiły dobrego wrażenia... Pędzle Hakuro uwielbiam, choć moje po 4 latach wyglądają już fatalnie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 lata to już sporo, moje pędzle z Inglota które mają również 3-4 lata są w średnim stanie, jednak cały czas jakoś się trzymają :)

      Usuń
  6. Troche się tego nazbierało, ale widzę że same perełki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo udane zakupy - sama bym chyba wszystko chętnie widziała u siebie.
    Ja, mimo, że starałam się nie szaleć z zakupami ostatnio i tak nadszarpnęłam budżet...

    OdpowiedzUsuń
  8. W tej paletce tez sa moje ulubione kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. paletkę bym z chęcią przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...