niedziela, 13 grudnia 2015

Trochę słońca, czyli Vita Liberata Luxury Tan, Self Tanning Gradual Lotion Suiuts All Skin Tones

Cześć! Dziś u mnie za oknem wyjątkowo szaro i ponuro, wiatr szaleje, zamiast śniegu pada deszcz. Niby mamy grudzień i za chwilę będziemy cieszyć się świętami, to pogoda wyjątkowo do tego nie nastraja :) Jeśli chcemy jednak przypomnieć sobie cieplejsze i słoneczne dni warto sięgnąć po jeden kosmetyk... :)


Kilka słów od opisu na temat lotionu :


Luksusowa formuła lotionu zawierająca Aloe Vera oraz Masło Shea łagodzi i intensywnie nawilża skórę równocześnie nadając  jej  stopniowy i delikatny efekt muśnięcia słońcem który utrwala się w ciągu 4 - 8 godzin. 


Regularne stosowanie produktu pozwala utrzymac bądź pogłębić uzyskany rezultat.

Moisture Locking System utrzymuje nawilżenie skóry do 72 h, technologia Odour Remove pozbawia preparat przykrego zapachu zaś składniki organiczne sprawiają, że opalenizna zanika w równomierny sposób.

Pojemność: 
200ml

Główna strona internetowa : [klik]




Produkt zamknięty jest w białej tubce o pojemności 200ml. Po otwarciu ukazuje się nam biały, o średniej gęstości lotion. Byłam zdziwiona, bo praktycznie nie przypomina zapachu tradycyjnego samoopalacza, z czego bardzo się ucieszyłam:) Tak jak wyżej zostało to przedstawione - jest to zasługa technologii Odour Remove. 


Produkt otrzymałam łącznie z rękawicą, służącą do aplikacji produktu. Nigdy przedtem przy stosowaniu samoopalaczy nie używałam takich "gadżetów", które okazują się niezwykle pomocne. Rękawica jest wykonana z przyjemnego materiału, bardzo dobrze radzi sobie z nałożeniem produktu. Jest to idealne uzupełnienie, które dotąd było mi nieznane :) Rękawica na stronie Sephory kosztuje 29zł.


Najważniejszym aspektem przy używaniu tego lotionu była dla mnie trwałość, kolor na skórze oraz sposób, w jaki produkt "znika". 
Chciałabym zaznaczyć, że przed użyciem tego lotionu (jak i innych samoopalaczy), zawsze robię peeling ciała - wtedy produkt zawsze lepiej wygląda i przyjemniej się aplikuje na skórze.
Trwałość jest na prawdę dobra - od 3 do 5 dni! Szkoda, że nie mogę wam pokazać zdjęć, które próbowałam zrobić, jednak nie udało mi się tego efektu "na żywo" uchwycić. Jednak polecam zajrzeć do innych dziewczyn, testujących produkty Vita Liberata - mówią one same za siebie:)
Dodam, że jeśli macie tak jasną skórę, jak Ja - jedna warstwa jest wystarczająca do uzyskania subtelnej opalenizny.
Rozpłynę się również nad tym, jak produkt "znika" po aplikacji. Na szczęście nie robi nam plam na skórze - co zdażyło się przy innych produktach. Nie zmienia również barwy na sztuczną, pomarańczową czy lekko szarawą (co również się u mnie zdarzało).


Pewnie jesteście ciekawe minusów:) Ciężko mi się przyczepić do czegokolwiek, jeśli chodzi o sam produkt, nawet skład jest dobry i zaskakujący! Minusem dla niektórych może być cena - lotion na stronie Sephory kosztuje 79zł - cena jest kwestią indywidualną, to zależy od was. Dostępność jest również ograniczona - kosmetyki możecie dostać w Sephorze
Jeśli chcecie zainwestować w dobrej jakości lotion samoopalający - polecam.

Znacie produkty Vita Liberata? Co o nich sądzicie? Jakie są wasze ulubione samoopalacze? 
Jakie ich formy lubicie? 

Pozdrawiam!


Post powstał przy współpracy z marką Vita Liberata, 
co nie wpłynęło na moją rzetelną opinię na temat produktów tej marki.


13 komentarzy:

  1. Fajnie że udało Ci się osiągnąć taki efekt jak chciałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele dobrego o tych samoopalaczach czytałam :) Chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że nie robi plam i "pomarańczy". Ostatnio wiele blogerek poleca te kosmetyki, ale zawsze się trochę boję samoopalaczy (mam skłonność do pomarańczowego koloru po nich...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam tego efektu, ale na szczęście u mnie on nie wystąpił :)

      Usuń
  4. Kocham samoopalacz z Fake Bake, tego niestety nie miałam okazji używać. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie często sięgam po samoopalacze

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie sprawdził się samoopalacza w musie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam go wypróbować, ale wówczas nie było wersji dla jasnej karnacji :)

      Usuń
  7. Nigdy nie spotkałam się z taką rękawicą ale widzę, że to fajny i przydatny gadżet ;)
    Pozdrawiam cieplutko! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rękawica jest bardzo fajna:)
      Również pozdrawiam! ;)

      Usuń
  8. Obecnie testuję maskę do twarzy z tej firmy, która jest rewelacyjna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska również do mnie niedługo trafi, nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  9. Ja lubię być blada przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...