niedziela, 21 lutego 2016

Nowości kosmetyczne - luty 2016

Cześć! Na początku chciałabym was przeprosić za moją nieobecność - muszę przyznać, że teraz posty pojawiają się i będą pojawiać (na razie) trochę rzadziej - ma to związek z moim życiem zawodowym, ale mam nadzieję, że niedługo posty pojawiać się będą znacznie częściej - tak więc proszę, trzymajcie za mnie kciuki!:) Co do dzisiejszego postu to chcę podzielić się z wami produktami, które zagościły u mnie w tym miesiącu.




Na początek tzw. "kolorówka" a w niej tylko i aż dwa produkty :) Paleta do konturowania twarzy (zestaw light) od Wibo to długo wyczekiwany produkt w mojej kosmetyczce i zdobyłam go dzięki mojej koleżance, której serdecznie dziękuję. Myślę, że to świetne rozwiązanie do podróżnej kosmetyczki, ale już zaczęłam ją stosować na codzień - kolorystyka bardzo przypadła mi do gustu i polecam ją bladziochom takim, jak ja. Drugim produktem jest kredka marki Avon, a raczej nazwana jako żelowy eyeliner w kolorze Bikini Black - mam słabość do czarnych kredek, a o tej słyszałam kilka pozytywnych opinii - tak więc jest i u mnie :)


W nowościach znalazły się również dwa produkty do włosów. W sumie odżywki Isana do włosów zniszczonych i suchych nowością nazwać nie powinnam, bo już raz u mnie gościła i postanowiłam do niej powrócić, bo bardzo dobrze ją wspominam i fajnie ujarzmiała moje włosy. Natomiast szampon do włosów przetłuszczających się marki Natura Siberica gości u mnie po raz pierwszy i już nie mogłam się powstrzymać, aby go użyć :) Myślę, że niedługo skuszę się na inne produkty tej firmy, gdy zużyję swoje zapasy.


Jeśli chodzi o kosmetyki marki La Roche-Posay to uwielbiam ten duet : krem-żel Effaclar Duo+ oraz oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej Effaclar. Wspominałam kiedyś na blogu, że te dwa produkty w znaczący sposób pomogły mi w walce z trądzikiem, ale nie rezygnuję z nich nigdy i stosuję doraźnie. Krem zazwyczaj 2-3 razy na noc, żel prawie codziennie. Żel świetnie oczyszcza skórę, a krem sprawia, że nasza skóra trzyma się "w ryzach" i nie szaleje, uspokaja ją i reguluje wydzielanie sebum.


Tutaj produkty, które doskonale znam i lubię - po prostu sentymentalność skłoniła mnie do powrotu :) Mgiełki B&BW pokazuję na blogu dość często, używam je codziennie a jak kupuję, to wybieram spośród kilku ulubionych zapachów, tym razem padło na słodki Pink Chiffon. Obok znalazł się - już drugi dzisiaj - produkt marki Avon, czyli spray utrwalający makijaż. Niedawno skończyłam jedno opakowanie i znów gości u mnie - moim zdaniem, to dobra i tańsza alternatywa do innych produktów, na codzień spisuje się dobrze, makijaż trzyma się rzeczywiście trochę lepiej, lecz cudów nie oczekujmy :)


Na koniec znalazł się mój ulubiony antyperspirant w kulce z Vichy - jeśli jeszcze nie znacie, to gorąco polecam, ja stosuję od lat :)  Obok lano-maść z Ziaji, przeznaczona do pielęgnacji brodawek sutkowych w okresie ciąży i karmienia - dlaczego wybrałam ten produkt? Dzięki recenzji RedLipstickMonster, która uznała ten produkt za wielofunkcyjny, na różne przesuszone miejsca, co zimą występuje u mnie bardzo często. 

To wszystkie moje nowości, ciekawa jestem, jakie produkty znacie z tego zestawienia? Chętnie poczytam wasze opinie na ten temat :)

Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...